Menu

MUSIC

Płyta w drodze, tymczasem kilka starszych rzeczy : Don’t explain, Quisas, Soldiers things (Tom Waits), Sway /LIVE covers/

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

THE MAN I LOVE cover

 


ALBUM

Nagrywamy płytę. Powstaje coś nowego, osobistego. Moje proste, gitarowe piosenki, prosto z trzewi ewoluują, zaczynają po swojemu żyć. Świadomość, że to właśnie w takim gronie powstaje ten pierwszy album jest ciekawą przygodą. Niedługo opowiem więcej, działamy.  Od lewej na zdj. poniżej: Marcin Ciempiel, Gina, Oskar Podolski i Adam Burza Burzyński, który jest producentem płyty.

 

A co było wcześniej: chaos -etap przejściowy i konieczny – tak myślę, choć proces powstawania tej pierwszej, autorskiej płyty przebiega inaczej, niż się spodziewałam. Dziś wiem, że to dla mnie lepiej. Każdy ma swoją ścieżkę, ja idę moją z pełnym przekonaniem i wiarą w sens muzyki, którą odkryłam i odkrywam – w sobie i w świecie. Prowadzi mnie dziki spokój. Dzięki temu, że tak przeciągał się w czasie cały ten proces, udało mi się zebrać materiał na następny album, energia nie śpi. A muzyka to energia. Na początku pomagał mi Jacek Dżeksong Onaszkiewicz i studio LocoMotive. Potem z Pawłem Derentowiczem pracowaliśmy trochę na próbach i w zaimprowizowanym studiu leśnym nad Zegrzem.  Przez pewien czas działałam sama, przez chwilę w studiu u Pawła Ślusarczyka. Był moment, że pomógł mi Maciej Maleńczuk, za co mu bardzo dziękuję.

Od początku bardzo zależało mi na nagraniu całego materiału na żywych instrumentach i od początku taki miałam plan – czułam, że w przypadku moich piosenek najlepiej będzie wejść do studia i nagrać wszystko na żywo.

Poszukiwałam długo.

Nowy rozdział, kluczowy otworzył się w maju 2018 r. Pracujemy tak, jak zawsze chciałam, warto było iść swoją drogą.  Któregoś dnia, okazało się, że po prostu czekałam na Burzę. Dosłownie.  Produkcję albumu powierzyłam Adamowi Burzyńskiemu -legendarnemu gitarzyście, współzałożycielowi m. in. Kazika na Żywo.  Jest z nami – Marcin Ciempiel – wspaniały, legendarny basista znany m.in. z takich zespołów jak Oddział Zamknięty, Maanam i Tilt oraz młody, utalentowany perkusista Oskar Podolski.

Oczywiście wciąż poszukuję, jak każdy muzyk. Czuję ten czas bardzo dobrze, tak jak czuję sens każdej napisanej piosenki, każdej frazy wypowiedzianej i wyśpiewanej.

A zespół? Zespół to zawsze jest dar. “Zmienia się życie, jak miejsca mijane przez szyby widziane, głos ten jedyny tak łatwo zagłuszyć stukotem kół, zamętem głów, nadmiarem słów” – jak śpiewam w piosence Mleczny. Nie chciałabym się w tej pasji zatrzymać. CIĄG DALSZY JUŻ NIEDŁUGO.

A niżej kilka standardów i utworów, które wcześniej nagrałam.

 

z Jackiem Dżeksongiem Onaszkiewiczem w studiu LocoMotive, gdzie nagraliśmy wspólnie pierwsze prewki pierwszych moich piosenek

z Pawłem Derentowiczem w czasie mini koncertu, kiedy pierwszy raz akustycznie zagraliśmy kilka moich utworów.

z Małgorzatą Tekiel w Klubie Pogłos, podczas koncertu finałowego LUCCIOLA LADIES ROCK CAMP.

Z moją pierwszą gitarą, przy pierwszych pomysłach (2015) fot. Eliza Krakówka

 

 

 

 

 


 

 

NATURE BOY cover

 

 

LADY SINGS THE BLUES cover

 

 

SWAY cover

 

 

IF YOU GO AWAY / NE ME QUITTE PAScover

ANG

 

 

FR

 

 

MY MAN cover

 

 

TANGO ITALIANO live w klubie Dzik

 

 

PERHAPS

 

 

STRANGE FRUIT

 

 

DON’T EXPLAIN

 

 

WARSZAWO MA / MIASTECZKO BEŁZ a capella

 

 

REBEKA I SHALOM ALEICHEM a capella

 

 

“Łączmy się w pary, kochajmy się” koncert Kultu na warszawskim Torwarze, tę piosenkę zaśpiewałam w duecie z Kazikiem Staszewskim na płycie Salon Recreativo w 2001 r.